WYDZIAŁ DUSZPASTERSTWA RODZIN

Diecezji Elbląskiej

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Email Drukuj PDF

Pierwsze spotkanie formacyjne Ślubuję ci...

Rozpoczęcie

Przywitanie, znak krzyża i modlitwa do Ducha Świętego:

O Stworzycielu, Duchu, przyjdź,

Nawiedź dusz wiernych Tobie krąg.

Niebieską łaskę zesłać racz

Sercom, co dziełem są Twych rąk.

 

Pocieszycielem jesteś zwan

I najwyższego Boga dar.

Tyś namaszczeniem naszych dusz,

Zdrój żywy, miłość, ognia żar.

 

Ty darzysz łaską siedemkroć,

Bo moc z prawicy Ojca masz,

Przez Boga obiecany nam,

Mową wzbogacasz język nasz.

 

Światłem rozjaśnij naszą myśl,

W serca nam miłość świętą wlej

I wątłą słabość naszych ciał

Pokrzep stałością mocy Twej.

 

Nieprzyjaciela odpędź w dal

I Twym pokojem obdarz wraz.

Niech w drodze za przewodem Twym

Miniemy zło, co kusi nas.

 

Daj nam przez Ciebie Ojca znać,

Daj, by i Syn poznany był.

I Ciebie, jedno tchnienie Dwóch,

Niech wyznajemy z wszystkich sił. Amen.

 

Pomocą w przeprowadzeniu pierwszego spotkania jest fragment z Pisma Świętego z Ewangelii wg Mk 10, 6-9. Jeżeli jest to możliwe można wydrukować ten fragment i przekazać każdemu małżeństwu uczestniczącemu w spotkaniu.

„Jezus powiedział do swoich uczniów: „Na początku stworzenia Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę: dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, tego człowiek niech nie rozdziela.” (Mk 10, 6-9)

Następnie w modlitewnym skupieniu, każdy może odczytać jeszcze raz wybrany fragment Ewangelii.

Po modlitwie słowami Ewangelii, która jest głównym tekstem dotykającym tematu spotkania następuje katecheza. Wygłasza ją kapłan.

Propozycja katechezy

Każdy z was małżonków pamięta moment, w którym przed Bogiem i Kościołem udzielaliście sobie Sakramentu Małżeństwa. Patrząc sobie w oczy ślubowaliście: MIŁOŚĆ, WIERNOŚĆ i UCZCIWOŚĆ MAŁŻEŃSKĄ oraz, że Cię NIE OPUSZCZĘ AŻ DO ŚMIERCI.

Wypowiadane słowa mają bardzo głęboki sens, który nie zawsze rozumiemy. Postaramy się przyjrzeć bliżej treści zawartej w przysiędze. W słowach przysięgi małżeńskiej, które kilka lub kilkanaście lat temu wypowiadaliście, wyraźnie brzmi : „ślubuję ci”. To „ślubuję ci” jest zwrócone do drugiej osoby. Mężczyzna wypowiada to słowo pod adresem kobiety, ona pod jego adresem. Zwraca się do niego: „ślubuję ci”. I dlatego też często nazywa się małżeństwo, sakrament małżeństwa ślubem.

Jednakże  przysięga zawiera się w innych  słowach tej wypowiadanej formułki. Oto na końcu słyszymy słowa: Tak mi dopomóż, Panie Boże wszechmogący, w Trójcy jedyny, i wszyscy święci”. Podczas wypowiadanych słów przyszli małżonkowie maja bowiem prawe ręce połączone białą stułą kapłańską. To jest wymowny symbol i nadaję jej wartość przysięgi małżeńskiej. To w tych słowach każda z osób zawierających małżeństwo wzywa Boga na świadka, a przysięgać, jak wiecie, znaczy właśnie wzywać Boga na świadka. Powstaje więc pytanie. Świadka czego? Albo swojej prawdomówności, albo też jakiegoś swojego postanowienia, w który już drodzy trawcie. W pierwszy przypadku chodzi o prawdę umysłu, w drugim wypadku chodzi o prawdziwość woli. Przy zawieraniu waszego małżeństwa chodziło przede wszystkim o to drugie. A więc, kiedy mówiliście u stóp ołtarza. „Tak mi dopomóż, Panie Boże” – to wówczas wzywaliście Boga na świadka nie tylko prawdy waszych słów: „Ja teraz mówię prawdę”. Z pewnością nie było i nie jest w waszym zamyśle stwierdzenie „To kiedyś było prawda, a teraz to już prawda nie jest.” Wy wzywaliście Boga na świadka prawdziwości naszej woli, waszej decyzji, a więc mówiliście jak gdyby: „ja naprawdę chcę tego, co tutaj ślubuję. Ja naprawdę tego chcę”. A zatem ostatnie słowa przysięgi: „Tak mi dopomóż, Panie Boże wszechmogący, w Trójcy jedyni, i wszyscy Święci”, stanowią jak gdyby klamrę zamykającą słowa waszego ślubowania. W tym miejscu te słowa nabrały znaczenia przysięgi. Wzywaliście Boga na świadka, co było ugruntowane na waszej wierze. Te wezwanie nadal jest aktualne, gdyż wasze małżeństwo budujecie na wierze, którą zdobyliście już w momencie chrztu świętego, a którą przekazali wam wasi rodzice.

Moi drodzy, trzeba się nad tym zastanowić dobrze, bo to jest wielka rzecz. Ta przysięga, którą składaliście stanowiła o odpowiedzialnej waszej decyzji, o wielkości całej sprawy. Jeżeli Boga wzywa się na świadka, to już wyżej sięgnąć nie można. I nie można swojej decyzji, swojego zaangażowania wyżej oprzeć. Niczego już wyżej człowiek w tym momencie nie mógł powiedzieć ponad to, to jest maksimum. Znaczy to, że w tamtym momencie wypowiadania słów przysięgi przyjęliście wielkość swojej decyzji, i tym samym uwidoczniliście wewnętrzna dojrzałość do tej decyzji ugruntowanej na wierze. Słowa raz w życiu wypowiedziane stanowią o wielkości małżeństwa, o wielkości zaangażowania życiowego i powszedniego.

Długa perspektywa życia w małżeństwie, zawsze rysuję się jako perspektywa samego szczęścia. Ale ta długa perspektywa życia jest na pewno związana  z cierpieniem i smutkiem, z zawodem, w każdym razie z różnymi trudnościami, przez które trzeba przejść. Małżeństwo jest widzialnym sakramentem, zewnętrzny znak łaski. Pan Bóg, Chrystus ustanowił małżeństwo właśnie z tą myślą, ażeby dopomagać tym wszystkim, którzy je zawierają, przyjmują sakrament  wypowiadając słowa „ślubuję ci” wobec Boga. Małżeństwo stan łaski w was pogłębia, potęguje, jeżeli swoja wiarę pogłębiam. Małżeństwo powinno zawsze żyć w stanie łaski uświęcającej. Małżonkowie powinni razem chodzić do spowiedzi, razem przyjmować komunię świętą. W ten sposób wypełniacie słowa wypowiedziane w czasie sakramentu małżeństwa i zapraszacie Boga w cała wasza przyszłość, momenty i chwile, sytuacje trudne czy nawet krytyczne. Wtedy trzeba powracać do tego momentu, gdy wypowiadaliście słowa „ślubuję ci…”.

Warto postawić sobie pytania o swoje małżeństwo: jak wypełniam osobiście słowo ślubuję, czy trwamy razem w tym ślubowaniu? Jak rozumiem łaskę sakramentu małżeństwa i czy jej doświadczam w codziennym życiu? Co mogę uczynić, aby w moim związku małżeńskim wiara się pogłębiała?

Po wysłuchaniu katechezy powinien nastąpić czas refleksji. Może to być kilka minut rozmyślania. Następnie jeżeli będzie taka możliwość, poprosić uczestników do podzielnia się refleksja nad usłyszanym słowem w czasie katechezy. Można zachęcić, aby małżonkowie do następnego spotkania postarali modlić się wzajemnie za siebie. Spotkanie można zakończyć dziesiątkiem różańca oraz modlitwą za małżeństwa:

Kochany Ojcze! Stwórczym aktem powołałeś do istnienia małżeństwo.

Chciałeś bowiem zapewnić nam najlepszy sposób wypełniania przykazania miłości.

Po okresie ludzkiej niemocy i egoizmu, posłałeś na świat swego Syna Jezusa Chrystusa, aby przywrócił nam dar miłości.

Odtąd małżonkowie mają moc do realizowania miłości małżeńskiej.

Proszę Ciebie, Dobry Ojcze i Stwórco, obdarzaj małżonków miłością.

Panie Jezu, który jesteś wcieleniem Boskiej miłości i prawdy, chroń wszystkie małżeństwa przed utratą pierwotnej miłości.

Maryjo i Józefie, Święci Małżonkowie, wstawiajcie się za ślubującymi sobie miłość, wierność i uczciwość małżeńską. Amen.

Kapłan udziela błogosławieństwo i zaprasza na kolejne spotkanie.

Poprawiony: wtorek, 16 kwietnia 2013 12:29  

Ogląda nas:

Naszą witrynę przegląda teraz 9 gości 

Statystyka

Użytkowników : 11
Artykułów : 118
Zakładki : 28
Odsłon : 27320

Facebook

Reklama

Polecane strony rodzinne
Polecane strony małżeńskie
Reklama
Polecamy:"Marsze dla życia i rodziny"
Reklama