WYDZIAŁ DUSZPASTERSTWA RODZIN

Diecezji Elbląskiej

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Email Drukuj PDF

Drugie spotkanie formacyjne –  Ślubuję ci miłość….

Rozpoczęcie

Przywitanie, znak krzyża i modlitwa :

Boże, Ojcze Niebieski, coś nas nierozerwalnie złączył św. Sakramentem Małżeństwa kościelnego, daj nam jasne pojęcie o obowiązkach naszego stanu i wierną, świętą miłość, abyśmy żyli jak dzieci świętych i zawsze mogli uczestniczyć w łaskach tego Sakramentu. Daj, o Boże, abyśmy w pobożności i czci z sobą żyli i dobrym przykładem wzajemnie się wspierali. Daj nam łagodność i miłość, aby Twój pokój między nami panował. Zechcesz nam zesłać przykrości i cierpienia, udziel nam także Twej łaski, abyśmy je z cierpliwością i poddaniem się Twej świętej woli znosili. Pobłogosław łaskawie prace naszego stanu i daj nam mądrość w używaniu dóbr ziemskich. Użycz nam łask, abyśmy nasze dzieci, jako Twoje, dobrą nauką i przykładem dla Ciebie i dla nieba wychowywali, pomni owego ścisłego rachunku, który względem nich przed Tobą będziemy musieli składać. Daj więc, abyśmy we wszystkim dobrem złączeni razem postępowali na drodze do nieba. Amen

Pomocą w przeprowadzeniu drugiego spotkania jest fragment z Pisma Świętego J 15, 9-16. Jeżeli jest to możliwe można wydrukować ten fragment i przekazać każdemu małżeństwu uczestniczącemu.

„Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna.  To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję. Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego. Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał - aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje. To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali.” (J 15, 9-16)

Następnie w modlitewnym skupieniu, każdy może odczytać jeszcze raz wybrany fragment Ewangelii.

Po modlitwie słowami Ewangelii, która jest głównym tekstem dotykającym tematu spotkania, następuje Katecheza. Wygłasza ją kapłan.

Propozycja katechezy

Najpiękniejszym wzorem dla miłości małżeńskiej jest Miłość Chrystusa do Kościoła. Chrystus kocha nas jako swój Kościół w sposób bezwarunkowy, kocha nas, pomimo tego, że cały czas grzeszymy, często zapominamy o Nim, znajdujemy sobie coraz to nowe bożki. To z miłości Chrystus oddał swoje życie za każdego z nas, ofiarował wszystko co miał: ciało, duszę, godność.

Prawdziwie kochać oznacza przebaczać na podobieństwo Chrystusa: nie raz, nie dwa, a „siedemdziesiąt siedem razy”. W małżeństwie powinniśmy się uczyć przebaczać bez pielęgnowania w sercu urazy przez dłuższy czas „niech nad waszym gniewem nie zachodzi słońce”.

Prawdziwie kochać, to obdarowywać sobą drugą osobę, to doskonalić siebie aby stawać się piękniejszym, mądrzejszym, bardziej atrakcyjnym dla ukochanej osoby.

Kochać, to również umieć przyjąć dar drugiej osoby z jej wszystkimi słabościami i ułomnościami. Kochać to pragnąć przede wszystkim dobra drugiej osoby. Prawdziwe dobro nie zawsze pokrywa się z jej oczekiwaniami i wyobrażeniem szczęścia.

Wypowiadając słowa ślubuję ci, musimy od razu sięgnąć drugiego słowa i drugiego elementu tej przysięgi małżeńskiej. A więc „ślubuję ci miłość, wiarę. O jakiej wierze tutaj jest mowa? Wiemy, że wiara ta oznacza pewna postawę religijną wobec Boga. Przyjęcia za prawdę tego, co Bóg powiada. Otóż w tym miejscu przyrzeczenia małżeńskiego nie mamy na myśli wiary w tym znaczeniu. Chodzi tu o coś innego. Chodzi tutaj o wierność. A więc ślubuje ci wiarę, to znaczy mniej więcej tyle co: ślubuję cie, lub ślubowałem ci wierność. Miłość i wierność. Dwie rzeczy, dwie treści, dwie postawy, dwie formy zaangażowania, które są ze sobą nierozerwalne, z których druga jest konsekwencją pierwszej. Jest potwierdzeniem, a inaczej biorąc, jest przygotowaniem do pierwszej, dojściem do niej. Trzeba się zapytać co to znaczy ślubuję ci wierność, wiarę w małżeństwie? Mieć wiarę to przede wszystkim mieć zaufanie do człowieka, czyli stawiać na człowieka. Kiedy więc w momencie ślubu każdy z was ślubował wiarę , czyli wierność, to znaczy: „daję rekojmę, że możesz na mnie liczyć w życiu. Daję gwarancję zaufania do mnie. Ślubuję ci wiarę.” Oczywiście takie przyrzeczenie jest w tym momencie niezwykle ważne i niedozowane. „Możesz na mnie stawiać”. To jest przyrzeczenie, które wobec siebie wypowiadaliście, jest bardzo ambitne. Warto podkreślić, że małżeństwo jest w ogóle rzeczą ambitną. W takim momencie człowiek musi być ambitny, to znaczy musi być dojrzały do tego, aby na niego można było stawiać. Ten element jest później bardzo mocno zauważalny w życiu codziennym małżonków, gdy trzeba być odpowiedzialny za swoje i czyjeś życie. Odpowiedzialny za życie, wychowanie dzieci, które są owocem miłości dojrzałych, kochających się osób.

Chcę być tym, na którego ty w życiu postawiłaś, tym człowiekiem. Chcę być tą, i myślę że jestem, na którą ty w życiu postawiłeś. To wyraża się, na dzień dzisiejszy w waszym życiu, w zaufaniu. Ufam człowiekowi, stawiam na niego. Aby dojść do tego elementu zaufania w małżeństwie, muszę poznawać siebie w całym życiu małżeńskim. Poznawania swoich wad i słabości mimo których potrafimy być zawsze razem. Dlatego ślubowaliście sobie miłość i wierność. Wiarę to znaczy wierność. Wierność, że będę, i jesteśmy, dla siebie oparciem, pomocą i najbliższą osobą. Widzimy, że analiza słowa wiary, bardzo wiele mówi nam o pierwszym słowie przysięgi małżeńskiej, o miłości. Z tym drugim łączy się przeciwstawienie, łączy się pojęcie zdrady. Być wierny to pozytw. Zdradzić to być niewierny. I dobrze znamy te pojęcie  w związku małżeńskim. Mówi się i słyszy często o zdradach małżeńskich. Zdrada małżeńska to jest właśnie złamanie wierności. To jest podcięcie tego pionu, na którym opiera się przyrzeczenie małżeńskie. Stawiaj na mnie, jestem człowiekiem, tym mężczyzną, tą kobietą, na którą w swoim życiu postawiłeś. Dobrze jest, jeżeli się przeanalizuje przysięgę małżeńską, jeszcze raz po kilku latach bycia ze sobą. Może w chwili, gdy byliście młodzi, nawet do głowy wam nie przychodziła możliwości zdrady. Ale człowiek jest słaby i przez całe życie musi od tej możliwości zabezpieczyć się gruntownie, głębiej niż samo uczucie i emocje. I w tym pomaga na sam Jezus Chrystus. Zachęca do czuwania „Bądźcie trzeźwi, czuwajcie. Przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący krąży szukając kogo pożre. Mocni w wierze przeciwstawiajcie się jemu” (1P 5, 8-9). W myśl św. Piotra macie, drodzy małżonkowie, czuwać, być ostrożni, aby nie popaść w czeluści zdrady. W tym wszystkim powinna wam pomagać wspólna modlitwa za siebie, odnawianie przysięgi małżeńskiej w większe uroczystości kościelne, częsta spowiedź św. , wraz z przyjmowanie Jezusa do  swojego serca. W ten sposób będziecie mocni w wierze i miłości, którą kilka lub kilkadziesiąt lat sobie przyrzekaliście. Niech w tym wszystkim będzie dla was wzorem św. Rodzina z Nazaretu, która była wierna swemu powołaniu.

 

Po wysłuchaniu katechezy powinien nastąpić czas refleksji. Po czym kapłan zaprasza do wspólnej modlitwy, która On sam  w imieniu małżonków wypowiada:

Panie, kochamy Cię i dlatego jesteśmy szczęśliwi tak, jak jesteśmy szczęśliwi kochając Ciebie. Nasz miłość czasem błądzi. Prosimy Cię więc o pomoc w dotrzymywaniu naszych zobowiązań uczciwości, wierności i wzajemnego odnajdywania siebie. Nie pozwól, aby nasze gesty miłości były wyrazem małostkowości czy egoizmu. Nie chroń nas przed trudną miłością, ale przestrzegaj, kiedy wystawiamy na próbę Twoją cierpliwość. Tobie ofiarujemy nasz zapal, siłę naszej miłości, świadectwo naszego małżeńskiego powołania. Wyznajemy, że jesteśmy mocni naszą wiarą w Ciebie, który jesteś Miłością. We wszystkim Ty bądź naszym Ojcem i Ojcem naszych dzieci. Matko Boża i Matko nasza, chcemy żyć wzorując się na Twym całkowitym posłuszeństwie wobec woli Ojca. Tobie powierzamy naszą miłość.

Niech każdy jej gest będzie odbiciem wieczności.

Wyjednaj nam moc Ducha Świętego, kiedy poczujemy się zmęczeni i osamotnieni. Bądź z nami o Matko!

Boże dziękujemy Ci za szczęśliwe dni naszego małżeństwa. Poranki, gdy budzimy się zadowoleni z siebie nawzajem, z naszej pracy, naszych dzieci, naszego domu i z siebie samych. Dziękujemy Ci za czas, gdy rozmawiamy ze sobą, i za czas, gdy rozumiemy się bez słów, a nawet gestów. Dziękujemy Ci za nasze domowe zacisze. Za nasz czas wolności, za wzajemne zaufanie. Dziękujemy Ci za to, że nie musimy ograniczać i tłumić siebie nawzajem, że nauczyliśmy się szanować siebie tak, aby szanować innych. Dziękujemy Ci, Boże, że pomimo burz w naszym małżeństwie osiągnęliśmy ten wymarzony brzeg.

Jezu, Królu i zespolenie serc wszystkich, panuj w naszych sercach. Spraw abyśmy się wzajemnie miłowali, miłością czystą i ofiarną pełną poświecenia i wzajemnej służby, na co dzień. Niech nic nie będzie dla nas trudne, nic wielkie, nic przykre, abyśmy mogli sobie zaświadczyć, że jesteśmy związani na śmierć i życie nierozerwalnym węzłem miłości, że należymy do siebie i mamy obowiązek pomagać sobie we wszystkich okolicznościach. Udziel nam łaski cierpliwości w znoszeniu naszych wad i przykrych nawyków. Żadne z nas nie jest wolne od przywar, które mogą denerwować I zniechęcać. Dopomóż nam, Panie, abyśmy umieli ich nie zauważać, nie reagować na nie, nie czepiać się każdego słowa i drobiazgu. Boże nasz i Panie, obdarz nas darem pokoju i wzajemnego uszanowania siebie. Niech nasze dzieci i wnuki widzą, z jaką delikatnością i serdecznością odnosimy się do siebie, jak jesteśmy uważni i czujni na wszystko, co jest wyrazem najlepszych uczuć względem siebie. Dodawaj nam siły, abyśmy umieli zwłaszcza w dniach choroby i sędziwej starości dbać o siebie, wzajemnie siebie obsłużyć i nieść ulgę w tych trudnych chwilach. Słowa przysięgi małżeńskiej: „Przysięgam ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską” nabierają pełnej wymowy dopiero w dniach starości i doświadczeń życiowych. I jeszcze o jedno Cię prosimy: natchnij nas duchem, wzajemnej pomocy w kształtowaniu w nas coraz doskonalszego życia Bożego. W pogłębianiu naszej pobożności, w coraz doskonalszej służbie Bogu. Zbaw nasze dusze, byśmy mogli razem cieszyć się w niebie tak, jak razem przeszliśmy przez całe życie.

Następnie, jeżeli będzie taka możliwość, można zaśpiewać stosowną pieśń, po czym kapłan udziela błogosławieństwo i zaprasza na kolejne spotkania.

Poprawiony: środa, 17 kwietnia 2013 14:17  

Ogląda nas:

Naszą witrynę przegląda teraz 5 gości 

Statystyka

Użytkowników : 11
Artykułów : 118
Zakładki : 28
Odsłon : 27319

Facebook

Reklama

Polecane strony rodzinne
Polecane strony małżeńskie
Reklama
Polecamy:"Marsze dla życia i rodziny"
Reklama